(Affair with maid. afera z pokojówką)
Daiki miał bardzo przyjemny sen, nagle z krainy snów wyrwał go kogoś przerażający krzyk. Natychmiast zerwał się z łóżka, w drzwiach pokoju stała pokojówka. Krzyczała wskazując na łóżko, Daiki spojrzał na miejsce obok siebie. Zobaczył śpiącą zmiennokształtną. Najpierw zwruszył ramionami ,dopiero potem dotarł do niego powód takiej reakcji Almy. Ta nieznajoma dziewczyna wlazła mu do łóżka! Mało tego do jego pokoju przybiegli jego goście.
-Co się stało Almo?- spytała Dallila wchodząc.
-P-pa-pan...- jąkała się pokojówka pokazując na łóżko.
Za Dallilą stali Ernis i Brian. Obaj chłopcy wybuchli śmiechem.
-To dlatego, tak wczoraj śpieszyło ci się do łóżka. Bravo stary.- śmiał się Ernis wspierając się o futrynę.
-Nie spodziewałem sie tego po tobie. Niezła panienka...- chihrał się Brian. Po sekundzie przyjrzał jej się dokładniej i dodał
-Daiki, ty zoofilu jeden.-
Daiki zrobił się cały czerwony na twarzy i odparł
-To-to ona wlazła mi do łóżka! Ja ci tu zaraz powiem do mnie zoofilu! Odezwał się pan ,,dajcie mi lusterko.,,-
Dallila przewróciła oczami powstrzymując się od komentarza. Spojrzała na pokojówkę, uniosła brew i spytała
-Daiki, nie wiem jak tu ale u mnie pokojówki mają zakaz wchodzenia do pokoi gdy ktoś jest w środku i np. śpi.-
Daiki spojrzał na kuzynkę i uśmiechnął się odpowiadając
-Tutaj też tak jest. I nie wiem jakim prawem ona złamała ten zakaz.-
-Ja bym ją za to zwolnił.- dodał swoje trzy groszę Ernis.
-A po co ją zwalniać jak można...- mówił Brian, ale urwał widząc wzrok gospodarza.
-Nie Brian, uwierz nie chciałbyś.- odparł mu Daiki.
-Owszem chciałbym. I nie rozumiem czemu mówisz nie.-
-Twój organizm odrzucił by jej krew.Tylko Dallila by mogła nią się pożywić, bo ma grupę ABRh+ a AB-owcy mogą pić każdą grupę ,ale moja kuzyneczka by jej nie tknęła.-
-A czemuż to...-
-Bo to dziewczyna, a ja wolę chłopaków, a po drugie nie odżywia się odpowiednio.- odparła Dallila.
-Dallcia, dba o linię.- zaczął Ernis.
-Nie mów do mnie Dallcia.-
-Bo co Dallcia.- droczył się.
-Ernis czy ty naprawdę chcesz dostać pięścią w ten swój głupi ryj?-
-Kuzynko, nawet jakbyś go biła łopatą to rozumu mu do łba nie włożysz.- zaśmiał się Daiki.
-I tu ci Daiki, przyznam rację.- odparła.
-Daiki,I ty przeciwko mi!?- spytał żartem Ernis
-Sorka, stary. Ale to moja kuzynka a poza tym zawsze staję po stronie rodziny.- odparł.
-Ekhm, nie chce tego przerywać ale co w końcu będzie z rudą Almą , i może byś nam w końcu powiedział kim jest ta panienka.- wtrącił się Brian pokazując na budzącą się kotkę.
-Los Almy jest dość prosty wymarzę jej z pamięci wszystko o nas i o tym domu.-
-Aha.- odparł naburmuszony Brian.
-Głupie grupy. Czemu ona zawsze musi mieć najlepiej?! Też chcę mieć ABRh+ a nie zerówkę!- dodał gniewnie.
-Przestań Brian zachowujesz się jak dziecko. Ty masz Zerówkę? Hahhaha! Czyli ty możesz brać tylko zero.- nabijał się z Briana Ernis. -A ty jaką masz, skoro takiś mądry?- spytał Brian
-Brh+. I dla twojej wiadomości ja mogę od czterech grup brać.- odparł Ernis z wyższością.
-Cienko, Ernisie. Cienko, tylko od czterech.- droczyła się Dallila.
-Głupi zawsze ma szczęście.- odparł jej.
-Nie koniecznie, ty coś go nie masz.-
Daiki przejechał ręką po twarzy i pomyślał
-Zapamiętać tą dwójkę trzymać z dala od siebie.- a głośno powiedział
-Nie wiem jak wy ale ja zgłodniałem.-
Daiki miał bardzo przyjemny sen, nagle z krainy snów wyrwał go kogoś przerażający krzyk. Natychmiast zerwał się z łóżka, w drzwiach pokoju stała pokojówka. Krzyczała wskazując na łóżko, Daiki spojrzał na miejsce obok siebie. Zobaczył śpiącą zmiennokształtną. Najpierw zwruszył ramionami ,dopiero potem dotarł do niego powód takiej reakcji Almy. Ta nieznajoma dziewczyna wlazła mu do łóżka! Mało tego do jego pokoju przybiegli jego goście.
-Co się stało Almo?- spytała Dallila wchodząc.
-P-pa-pan...- jąkała się pokojówka pokazując na łóżko.
Za Dallilą stali Ernis i Brian. Obaj chłopcy wybuchli śmiechem.
-To dlatego, tak wczoraj śpieszyło ci się do łóżka. Bravo stary.- śmiał się Ernis wspierając się o futrynę.
-Nie spodziewałem sie tego po tobie. Niezła panienka...- chihrał się Brian. Po sekundzie przyjrzał jej się dokładniej i dodał
-Daiki, ty zoofilu jeden.-
Daiki zrobił się cały czerwony na twarzy i odparł
-To-to ona wlazła mi do łóżka! Ja ci tu zaraz powiem do mnie zoofilu! Odezwał się pan ,,dajcie mi lusterko.,,-
Dallila przewróciła oczami powstrzymując się od komentarza. Spojrzała na pokojówkę, uniosła brew i spytała
-Daiki, nie wiem jak tu ale u mnie pokojówki mają zakaz wchodzenia do pokoi gdy ktoś jest w środku i np. śpi.-
Daiki spojrzał na kuzynkę i uśmiechnął się odpowiadając
-Tutaj też tak jest. I nie wiem jakim prawem ona złamała ten zakaz.-
-Ja bym ją za to zwolnił.- dodał swoje trzy groszę Ernis.
-A po co ją zwalniać jak można...- mówił Brian, ale urwał widząc wzrok gospodarza.
-Nie Brian, uwierz nie chciałbyś.- odparł mu Daiki.
-Owszem chciałbym. I nie rozumiem czemu mówisz nie.-
-Twój organizm odrzucił by jej krew.Tylko Dallila by mogła nią się pożywić, bo ma grupę ABRh+ a AB-owcy mogą pić każdą grupę ,ale moja kuzyneczka by jej nie tknęła.-
-A czemuż to...-
-Bo to dziewczyna, a ja wolę chłopaków, a po drugie nie odżywia się odpowiednio.- odparła Dallila.
-Dallcia, dba o linię.- zaczął Ernis.
-Nie mów do mnie Dallcia.-
-Bo co Dallcia.- droczył się.
-Ernis czy ty naprawdę chcesz dostać pięścią w ten swój głupi ryj?-
-Kuzynko, nawet jakbyś go biła łopatą to rozumu mu do łba nie włożysz.- zaśmiał się Daiki.
-I tu ci Daiki, przyznam rację.- odparła.
-Daiki,I ty przeciwko mi!?- spytał żartem Ernis
-Sorka, stary. Ale to moja kuzynka a poza tym zawsze staję po stronie rodziny.- odparł.
-Ekhm, nie chce tego przerywać ale co w końcu będzie z rudą Almą , i może byś nam w końcu powiedział kim jest ta panienka.- wtrącił się Brian pokazując na budzącą się kotkę.
-Los Almy jest dość prosty wymarzę jej z pamięci wszystko o nas i o tym domu.-
-Aha.- odparł naburmuszony Brian.
-Głupie grupy. Czemu ona zawsze musi mieć najlepiej?! Też chcę mieć ABRh+ a nie zerówkę!- dodał gniewnie.
-Przestań Brian zachowujesz się jak dziecko. Ty masz Zerówkę? Hahhaha! Czyli ty możesz brać tylko zero.- nabijał się z Briana Ernis. -A ty jaką masz, skoro takiś mądry?- spytał Brian
-Brh+. I dla twojej wiadomości ja mogę od czterech grup brać.- odparł Ernis z wyższością.
-Cienko, Ernisie. Cienko, tylko od czterech.- droczyła się Dallila.
-Głupi zawsze ma szczęście.- odparł jej.
-Nie koniecznie, ty coś go nie masz.-
Daiki przejechał ręką po twarzy i pomyślał
-Zapamiętać tą dwójkę trzymać z dala od siebie.- a głośno powiedział
-Nie wiem jak wy ale ja zgłodniałem.-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz